µBlog - 2007 r.

23 grudnia 2007: Pre-x-mas news

To przedostatni nius w tym roku, dlatego też w związku ze zbliżającym się okresem świątecznym pozwolę sobie złożyć na Wasze ręce, moc gorących życzeń: zdrowych (bo to najważniejsze, a mnie znów coś łapie), pogodnych (zarówno za oknem jak i w sercach), spokojnych i szczęśliwych, a także co niezwykle istotne dla młodszej grupy odwiedzających obfitujących w upragnione prezenty Świąt Bożego Narodzenia. Upojnej zabawy nie życzę, gdyż jak napisałem przyjdzie mi jeszcze raz pokazać się w tym roku.
Z spraw mniej istotnych, w dziale Portfolio umieściłem kolejną stronę www mojego autorstwa.
Przybieżeli do Betlejem pasterze...

24 listopada 2007: My hobby

Od niepamiętnych czasów w ludzkiej naturze leży gromadzenie dóbr - królowie gromadzili złoto, a wieśniacy bydło wszelakie. Czasy się zmieniły, technika poszła do przodu - dziś ludzie zbierają monety, znaczki, karty DBZ i krążki z pokemonami.
Jeśli zaś o moja osobę chodzi - cóż, ja zbieram konsole, a to z kilku powodów: (a) od 20 lat mam styczność z grami komputerowymi (b) siłą rzeczy lubię sobie od czasu do czasu w coś pograć (c) komputery służą mi głównie do pracy (d) cenie estetykę, mobilność niskie koszta zakupu i eksploatacji oraz ogromny potencjał sprzętu (f) ... i co najważniejsze, na półce konsole prezentują się o wiele lepiej niż 50kg puszek po piwie ;]
Co tu dużo mówić - lubię konsole i w ciągu kilku ostatnich lat udało mi się zebrać parę egzemplarzy tych maszyn, które po króćce przedstawiam Wam w dziale GameGarden.
Asian Dub Foundation - Fortress Europe

18 listopada 2007: Shoping time

Pieniądze szczęścia nie dają. True, true... ale jaką frajdę sprawia ich wydawanie! Ku własnej uciesze zaśmierdziałem ostatnio groszem i ku jeszcze większej frajdzie postanowiłem pozbyć się fetoru mamony :] Przechodząc do sedna nabyłem, a w zasadzie wymieniłem starą elektronikę użytkową na nowy model i tak: darowany przez telekompromitacje Sagem F@st800 trafił do szuflady, a na jego miejscu stanął Linksys WAG200G, z kieszeni zaś wyciągnąłem wysłużonego Sony MZ-N710, którego zastąpił pachnący świeżością iRiver T60. Słów kilka na temat sprzętu:
Linksys WAG200G - modem ADSL2+, router, czteroportowy switch i access point w jednym, czyli wszystko, co tygryskom potrzebne do budowy profesjonalnej sieci komputerowej w domowym zaciszu. Nie żebym narzekał na Sagemka, bo sprzęt działał dobrze, szczególnie na jednym komputerze, ale z każdym następnym podział neo stanowił coraz większy kłopot. Z Linksys`em wszelkie problemy i bariery zniknęły, zastąpione przez swobodę (wifi w domu rządzi), autonomię (automatyczne łączenie i podtrzymywanie połączenia), wygodę (niezły dhcp i firewall) i całkiem spore możliwości (ddns, qos, filtrowanie mac`ków, przekierowania portów, etc.). Sprzęt bezsprzecznie godny polecenia, szczególnie dla osób posiadających neostradę i więcej niż jeden komputer.
iRiver T60 - tu sprawa nie jest tak prosta bo wymienianie podlegał sprzęt z górnej półki i w finalnym rozrachunku znajdują się [jak to w życiu] zarówno plusy jak i minusy podjętej decyzji. Porównanie urządzeń zacznę od minusów T60: żywotność baterii spadła i to dużo, bo co najmniej o połowę (ot skutek działania żarłocznego wyświetlacza LCD na malutkiej baterii AAA), a wraz z nią również jakość dźwięku (niestety to tylko mp3). Do plusów zaliczyłbym: rozmiar i wygląd urządzenia (jakież to małe i śliczne), wygodę zarządzania utworami (żegnamy SonicStage) i wbudowane efekty (srs, focus, turbass i wow – audigy w kieszeni). Dla niewtajemniczonych, niewybrednych i leniwych zakup T60 będzie strzałem w dziesiątkę, jeśli jednak ktoś przede wszystkim ceni jakość i zasmakował w MD to niech przy nim pozostanie.
Bullet For My Valentine - Cries in Vain

03 listopada 2007: Hard week x4

Brak jakichkolwiek informacji na blogu mógłby sugerować, iż październik upłynął pod znakiem błogiego lenistwa i nic się w zasadzie nie działo. Jest to jednak dalekie od prawdy, wręcz całkowicie z nią sprzeczne - dwa duże zlecenia dla firmy PEDMO S.A. oraz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa zredukowały do zera zasoby czasu wolnego, które mógłbym przeznaczyć choćby na aktualizację strony domowej.
Na domiar złego w przeciągu miesiąca narosła sterta, niezałatwionych, co chwila przekładanych na później, zarówno zawodowych jak i prywatnych spraw, przez co i dziś jestem zmuszony do streszczenia update`u i poruszeniu jedynie najbardziej irrelewantnych kwestii.
Tak więc, w pierwszej kolejności pozdrawiam wszystkie osoby z których miałem przyjemność współpracować w przeciągu ubiegłego miesiąca zarówno z PEDMO, SITG jak i osoby postronne masci wszelakich :]
Na zakończenie zaś chciałbym się pochwalić dwoma projektami, tudzież stronami www, nad którymi przysiadłem ostatnimi czasy: g-zilla oraz CDRepairman... pełne info jak zwykle w dziale Portfolio.
Macy Gray - Okay

26 września 2007: Sickness... again :/

Jak ja nie lubię jesieni - ciepło, zimno, ciepło, zimno... i tak w kółko. Najgorszy, w tym całym jesienno-pogodowym zamieszaniu jest fakt, iż pomimo wrodzonej niechęci, z tych czy innych powodów trzeba wystawiać się na kaprysy nieprzychylnej aury. A do choroby tak niewiele potrzeba - dwie godziny biegania w ukropie, pięć minut na deszczu i całą historię kończy łatwy do przewidzenia, absolutnie niezwiązany z cielesnymi przyjemnościami, łóżkowy epilog z masą lekarstw, zasmarkanych chusteczek i pokasływań w tle.
Niech ognie piekielne pochłoną taką pogodę, a skoro o nich (ogniach) mowa to pozwolę sobie zwrócić Państwa uwagę na kolejną stronę www mojego autorstwa, wystukaną na potrzeby spółki Hellfeier, prowadzącej działalność gospodarczą o charakterze wielobranżowym.
Pełne info - jak zawsze - w dziale Portfolio.
The Black Mages - The Rocking Grounds

6 września 2007: Holidays

Przyznaję bez bicia, lubię swoją pracę, nawet bardzo, aczkolwiek ostatnimi czasy dała mi się we znaki, dlatego też pomimo pracoholicznych ciągotek z przyjemnością wziąłem kilka dni wolnego, które planuję poświęcić na czysto fizyczną pracę, błogi relaks i załatwienie kilku odłożonych na później spraw. Oczywiście plany mają się nijak do rzeczywistości i nuda spotęgowana deszczową pogodą sprawiła iż postanowiłem pogrzebać trochę w kodzie strony domowej.
Tym oto sposobem na łamy mojego skromnego sajta trafia planowane od jakiegoś czasu `drop-down menu`, które ułatwi nawigację, pozwoli rozwinąć strukturę strony, a tym samym również jej zawartość. Na rezultaty tegoż rozwiązania nie trzeba jednak czekać, już dziś umieściłem w sekcji `Workshop` zepchniętą w odmęty linków podstronę `Win-Soft` oraz dodałem całkiem nowy dział `Kontakt` do sekcji `About`.
Całość tradycyjnie działa pod wszystkimi browserami - wystarczy najechać kursorem myszy nad ww. sekcje menu nawigacyjnego - aczkolwiek najlepsze efekty uzyskuje się na przeglądarce spod znaku ognistego liska :]
Simply Red - Home

14 sierpnia 2007: Memory error

Po czterech miesiącach prowadzenia strony domowej doszedłem do wniosku, iż należałoby umieścić w niej coś osobistego. Przyznam się więc szczerze, że mam straszne kłopoty z pamięcią, co nie tyle jest winą fabryczną (w końcu wszystko inne mam na miejscu i jak najbardziej w normie :) lecz (jak podejrzewam) skutkiem ubocznym wieloletniej pracy w nieprzyjaznym, zaśmiecającym umysł niepotrzebną i niepraktyczną wiedzą środowisku oświaty. Nie bójmy się tego powiedzieć - polskie szkolnictwo ssie. Wystarczy spojrzeć na samą górę, gdzie na najwyższych stołkach zasiadają Panowie i Panie, których umysły przeważnie nie zostały stępione przez szkolnictwo wyższe, o średnim już nie wspominając, a przypadki zdawania matury po trzydziestce pozostawiam bez komentarza... bo w końcu nie o tym miałem. Wracając na właściwy tor dyskusji musze się przyznać, iż z powodu przytoczonej powyżej wady nie nabyłem jakże istotnej umiejętności zapamiętywania i opowiadania kawałów, no może poza kilkoma wyjątkami, jak np. hit tego sezonu, który mam przyjemność Państwu teraz przytoczyć:
Leci sobie nad Warszawą parolotniarz, leci, leci, patrzy na prawo, patrzy na lewo, rzucił okiem na faceta z różową torebką, uważnie przypatrzył się dwóm dziewczynom w przykrótkich spódniczkach, a tu nagle... BAM... jak nie zarył w takie wielkie, betonowe, potocznie zwane Pałacem Kultury. W tym samym czasie, na pobliskim placu dwóch ludzi czynu opróżnia niskobudżetowe wino prowadząc taką oto dysputę:
- Ty widziałeś tego w górze, co za dureń!
- Czego żeś się spodziewał - jaki kraj tacy terroryści.
Piękne, nieprawdaż?... i jakie prawdziwe! Życzę miłego święta - choć z powodu wadliwej pamięci sam nie wiem co to jutro obchodzimy.
The Police - So Lonely

02 sierpnia 2007: Jubileusz PSEmu.pl

W dniu dzisiejszym serwis PSEmu.pl obchodzi piąte urodziny. Szczerze powiedziawszy nie sądziłem, że sprawy przybiorą taki obrót, bo skłaniałem się ku refleksji, iż ww. projekt zakończy swe żywota po ok. 3 latach działalności.... a tu proszę. Nic tylko się cieszyć, no i może wartało by pomyśleć o upgradzie skryptów bo te na których pracuje obecnie www są nie tylko leciwe, ale i strasznie zabugowane :]
Tak między nami, pewna moja znajoma również obchodzi dziś urodziny... więc korzystając z okazji po raz kolejeny składam najserdeczniejsze życzenia. Long live and prosper Osiołku :]
Z innej beczki - podejrzewam, że strona MGS-PL, o której pisałem poniżej jednak nie ujrzy światła dziennego więc w dziale Portfolio zmieniam jej status na private. Dodatkowo dodaję do wspomnianej sekcji dwa nowe projekty (KOMAN oraz BRIMB), które wyszły ostatnimi czasy spod mojej ręki.
...i to by było na tyle.
Sto lat, sto lat, niech żyje...

29 lipca 2007: K.A.P.A. czyli

Kompletna Agonia Psychiczno-Abberacyjna. To zadziwiające jak w przeciągu relacyjnie krótkiego okresu wszystko potrafi się (delikatnie mówiąc) popsuć, jak los potrafi zniszczyć i zdołować człowieka, a w końcu jak kruche i ulotne jest zdrowie i życie ludzkie.
Zadziwiający jest również fakt, że w społeczeństwie wyzbytym skrupułów, w kraju gdzie na pierwszym miejscu stawia się pieniądze, a czynnik ludzki jest tylko środkiem do gromadzenia coraz większej ilości tych czy innych dóbr, można znaleźć ludzi którzy bezinteresownie niosą wsparcie i pomoc potrzebującym... za co chciałbym im z tego miejsca gorąco podziękować.
All American Rejects - Move Along

11 czerwca 2007: www in blue

Dzisiejszy wpis chciałbym poświecić dwóm nowym stronom www, które opublikowałem w ciągu minionego miesiąca. Pierwsza z nich, datowana na połowę maja br. to niewielka, acz IMHO całkiem nieźle prezentująca się internetowa wizytówka przedsiębiorstwa MC Metal. Natomiast druga z nich, to wypuszczona w ubiegły piątek, znacznie obszerniejsza i bardziej zaawansowana z technicznego punktu widzenia strona domowa firmy Alison.
Więcej informacji nt. opisanych powyżej projektów wraz z innymi pracami mojego autorstwa w dziedzinie web-developingu znajdziecie Państwo w dziale Portfolio.
Sum 41 - We're All To Blame

03 maja 2007: DUMBIOS v1.0 Released

Pierwszego maja bieżącego roku wypuściłem mały pakiet narzędziowy napisany z myślą o użytkownikach konsoli PlayStation2 i fanach emulacji tego systemu. Głównym zastosowaniem kompilacji DUMBIOS jest proste, szybkie i bezproblemowe zrzucanie BIOSu konsoli, co ma kluczowe znaczenie w kontekście legalnego użytkowania PCSX2. Jednakże (jak wspomniałem wcześniej) na emulacji się nie kończy – w skład kompilacji wchodzi kilka niezwykle przydatnych i interesujących aplikacji, za pomocą których można bez zbędnej gimnastyki między innymi: uruchamiać pliki wykonywalne ELF (czyli aplikacje i gry homebrew), archiwizować dane (np. save`y z gier przechowywane na memorce), odtwarzać multimedia (MP3/MPEG4), zarządzać napędami i danymi na nich przechowywanymi (z HDD i obsługa LANu włącznie) oraz świetnie się bawić (dzięki jednej dołączonej grze)... Po więcej informacji i plik do ściągnięcia odsyłam na łamy serwisu PSEmu.pl
Xavier "mv" Dang - Darkest Omen

18 kwietnia 2007: Polishing up

Choć strona jest ukończona w 45%, bądź biorąc pod uwagę również wersję anglojęzyczną zaledwie w 22% to jak na dzień dzisiejszy jestem z niej całkiem zadowolony, a to z kilku powodów. Po pierwsze, kod w pełni zgodny z łaskawie panującymi (choć niekoniecznie popularnymi) standardami - WC3 zarówno w walidacji HTML jak i CSS nie serwuje żadnych błędów (zdziwiłbym się gdyby to zrobił ;), a co najbardziej mnie cieszy qua^W tester ocenił jakość kodu na maksymalną notę [ i co mnie dziwi, nawet nie pisnął o nagłówku w tabeli :] Po drugie, layout - choć nie tryska efektami na prawo i lewo, to prezentuje się całkiem nieźle. W końcu, treść - obawiałem się, że www zajmie zaledwie kilka linijek tekstu, a okazało się, iż dla przejrzystości treści trzeba dzielić poszczególne działy na kilka części. Reasumując: jest dobrze :)
Jeśli chodzi o zmiany to ze względu na dużą objętość tekstu lista polecanego oprogramowania dla systemów z rodziny Windows została przeniesiona na osobną stronę > Zobacz polecane aplikacje. Poprawiłem kilka błędów tu i tam (jesli ktoś znajdzie kolejne to prosze o kontakt w tej sprawie) oraz zrobiłem dwa elementy do `upstrzania`, znaczy się zróżnicowania niusów, w postaci bloku cytatu
Hardware - część komputera, którą można kopnąć, kiedy software przestanie funkcjonować.
oraz linijki poświęconej moim gustom muzycznym czyli popularnego `now playing`
John Williams - Duel of the Fates

15 kwietnia 2007: Testing, testing

Treść działu workszop gotowa, co ważniejsze znalazłem ciekawą ofertę... tyle, że konto kompatybilne z moją pustą kieszenią nie ma bazy danych. Cóż, mówi się trudno wrzucam treść do standardowych plików html i będę musiał jakoś przeżyć bez systemu komentarzy na blogu ;) Tak czy siak... czas przygotować kod i czynić pierwsze testy (w końcu 2tyg okres próbny należy do czegoś wykorzystać).
Z innej beczki, jakiś czas temu dostałem kolejne maila od Śliwy - strona się podoba, więc istnieje szansa iż www MGS-PL mojego autorstwa znajdzie się na łamach internetu. Tyle na dziś.

13 kwienia 2007: DIV Fight

Po raz kolejny stanąłem w szranki z layem. Cel: utworzyć zgodny z panującym obecnie trendem (ave div`y) nagłówek z pełni funkcjonalnym menu wykorzystującym roll-over opaty na css. Czas: Trzy przerywane cytryną z herbatą (nie mylić z `herbatą z cytryną`) rundy, każda po 1h. Przebieg walki: w pierwszej rundzie zastosowałem na przeciwniku standardową technikę skonsolidowanego wyświetlania w blokach i pozycjonowania absolutnego. W drugiej, do opisanej powyżej techniki dodałem ciosy opływowe i formatowanie dla elementu hover, w rezultacie czego uzyskałem zamierzony efekt wizualny. Okazało się jednak, że przy zmianie szerokości strony, która z założenia ma się dostosować do preferencji użytkownika występują błędy... szczególnie pod IE w przypadku którego wszystko się rozjeżdżało i wyglądało paskudnie... w wyniku czego w rundzie trzeciej wyciągnąłem ciężką artylerię i jedną prostą tabelką formatowaną css-em rozłożyłem nagłówek na łopatki [efekt widzicie powyżej]. Wniosek: kto twierdzi że tabele są złe? W przypadku elementów o dużej złożoności nie ma nic lepszego - rozwiązanie proste, szybkie i bezproblemowe.
Z innej beczki - skończyłem skubać podstawową treść sekcji Portfolio i powoli zabieram się za Workshop... w związku z czym równolegle do prac zacząłem rozglądać się za solidną, acz niedroga ofertą hostingową.

11 kwienia 2007: MGSPL

Co prawda wszelkie poboczne projekty miały zostać tymczasowo zawieszone, aczkolwiek w odzewie na maila Adriana Ś. AKA Śliwa wysłałem w świat mój niewielki wkład w prowadzony przez ww. osobnika projekt. Nie jest to nic wielkiego - ot prosty szkielecik strony, layout w oparciu o HTML 4.01 Strict i CSS oraz system zarządzania treścią oparty na technologii AJAX. Dalsze losy strony uzależnione są od decyzji Śliwy, ja natomiast umieszczam stosowne info w dziale Portfolio, nad którego zawartością właśnie pracuję.

10 kwietnia 2007: The beginning

Po trzech kawach i kilkugodzinnym starciu z CSS powstaje layout, a tuż po nim podstawowa treść działów Blog oraz About.

09 kwietnia 2007: Paper Work

W obawie przed sklerozą, demencją starczą, społecznym zapomnieniem, etc. zawiesiłem wszelkie aktywne projekty i na dwóch kartkach zeszyciku A5 wyskrobałem ogólny zarys strony, którą właśnie oglądacie.
[ Niusy z: 2012 | 2011 | 2010 | 2009 | 2008 | 2007 roku ]
Text Foto Video Facebook
Gameware Software Winware
O autorze Kontakt